Odpalasz maszynę w chłodny poranek, a z okolic pompy hydraulicznej wydobywa się przeraźliwy, metaliczny pisk lub zgrzytanie, jakby ktoś wrzucił do niej garść śrubek? Zaglądasz do zbiornika, a Twój olej hydrauliczny zamiast być klarowny, przypomina spienione cappuccino? Jeśli zignorujesz te objawy, wkrótce czeka Cię bardzo kosztowna wymiana pompy.
Zjawisko, z którym masz do czynienia, to najprawdopodobniej kawitacja (lub blisko z nią spokrewnione napowietrzanie). Eksperci BRhydraulic tłumaczą, dlaczego olej zaczyna się "gotować" na zimno, skąd biorą się niszczycielskie mikrowybuchy wewnątrz pompy i jak uratować układ przed całkowitą degradacją.
1. Czym właściwie jest kawitacja? (To nie jest zwykłe powietrze!)
Wielu operatorów myśli, że pęcherzyki w oleju to po prostu zassane z zewnątrz powietrze. Czasami tak jest (tzw. aeracja), ale prawdziwa kawitacja jest zjawiskiem czysto fizycznym i o wiele bardziej destrukcyjnym.
Jak to działa?
-
Pompa hydrauliczna musi "zassać" olej ze zbiornika. Jeśli z jakiegoś powodu olej nie może swobodnie dopłynąć do pompy, po stronie ssawnej powstaje ogromne podciśnienie (próżnia).
-
Zgodnie z prawami fizyki, przy bardzo niskim ciśnieniu ciecz zaczyna wrzeć nawet w niskiej temperaturze. Olej hydrauliczny dosłownie "rozrywa się", tworząc pęcherzyki gazu i oparów.
-
Te gazowe pęcherzyki trafiają do wnętrza pompy, gdzie nagle poddawane są potężnemu ciśnieniu tłoczenia (np. 200 barów).
-
Pęcherzyki ulegają gwałtownej implozji (zapadają się w sobie). Towarzyszą temu mikrowybuchy, zjawisko to generuje punktowe fale uderzeniowe i temperatury rzędu tysięcy stopni Celsjusza!
2. Skutki? Pompa zjedzona od środka
Te mikrowybuchy działają jak niewidzialny młot pneumatyczny. Uderzają w metalowe wnętrze pompy (zębatki, tłoczki, korpus), dosłownie wyrywając z nich mikroskopijne drobiny materiału.
Proces ten nazywamy erozją kawitacyjną. Zębatki w pompie po kilku tygodniach pracy w takich warunkach wyglądają, jakby wygryzły je korniki. Wyrwane opiłki metalu płyną dalej w układ, niszcząc rozdzielacze, zamki i siłowniki, a sama pompa drastycznie traci wydajność i wydaje z siebie charakterystyczny, głośny ryk.
3. Dlaczego pompa się dławi? Najczęstsze przyczyny
Skoro kawitacja powstaje, gdy pompa nie ma "czym oddychać", musimy zlokalizować zator na linii ssawnej. Do najczęstszych przyczyn należą:
-
Zabity filtr ssawny: Brudny, dawno nie wymieniany filtr w zbiorniku to główny winowajca. Olej po prostu nie jest w stanie się przez niego przecisnąć.
-
Zbyt gęsty olej (zimny start): Próba pracy na pełnych obrotach przy -15°C, bez wcześniejszego rozgrzania układu, to tortura dla pompy. Olej jest gęsty jak miód i nie nadąża spływać do sekcji ssącej.
-
Zagięty lub rozwarstwiony wąż ssawny: Gruby przewód łączący zbiornik z pompą może wyglądać z zewnątrz dobrze, ale jeśli jego wewnętrzna warstwa gumy odkleiła się i zablokowała przepływ, pompa się udusi.
-
Zatkany odpowietrznik zbiornika: Gdy pompa wysysa olej ze zbiornika, na jego miejsce musi wejść powietrze. Jeśli korek z filtrem jest zatkany błotem, w zbiorniku tworzy się próżnia, która trzyma olej i nie puszcza go do pompy.
Rada BRhydraulic: Jeśli słyszysz głośne wycie pompy zaraz po starcie maszyny, natychmiast zmniejsz obroty silnika! Daj olejowi czas na rozgrzanie i rozrzedzenie się (minimum kilka-kilkanaście minut w sezonie zimowym) przed podaniem pełnego obciążenia.
Podsumowanie
Spieniony olej i głośna praca pompy to alarm, którego nie wolno ignorować. Pamiętaj, że pompa hydrauliczna nie potrafi "pociągnąć" oleju na siłę – on musi do niej swobodnie dopłynąć. Dbanie o drożność linii ssawnej to absolutna podstawa.
Zajrzyj do sklepu BRhydraulic.eu, gdzie znajdziesz niezbędne elementy zapobiegające kawitacji. Oferujemy szeroki wybór filtrów ssawnych odpornych na podciśnienie. Nie pozwól, by Twoja pompa udusiła się w trakcie pracy!